Boczniak mikołajkowy (Pleurotus eryngii): gruby biały trzon, mały brązowy kapelusz, blaszki zbiegające daleko na trzon, na desce kuchennej

Boczniak mikołajkowy

Boczniak mikołajkowy (Pleurotus eryngii), znany w sklepach jako eryngii albo boczniak królewski, jest wyjątkiem w całym rodzaju: zamiast muszlowatego kapelusza osadzonego bokiem na drewnie ma gruby, mięsisty, centralny trzon, który w kuchni jest ważniejszy od kapelusza. To właśnie z niego kroi się plastry przypominające przegrzebki, grilluje się je w całości i podaje jako roślinny zamiennik mięsa. Nazwa bierze się od rośliny, a nie od świętego: gatunek żyje w naturze na obumierających korzeniach mikołajka polnego (Eryngium campestre) i innych baldaszkowatych, co czyni go grzybem stepów i muraw, a nie lasów. W Polsce dziko występuje wyjątkowo rzadko, za to jest powszechnie uprawiany i dostępny przez cały rok, także jako grzybnia na kołkach do uprawy domowej. W tym przewodniku pokazujemy, czym różni się od boczniaka ostrygowatego, jak go przyrządzić, żeby wydobyć strukturę trzonu, i na czym polega jego uprawa.

W skrócie – najważniejsze fakty

CechaWartość
Nazwa łacińskaPleurotus eryngii (DC.) Quél.
RodzinaBoczniakowate (Pleurotaceae)
Polskie i handlowe nazwyboczniak mikołajkowy, boczniak królewski, eryngii, king oyster
Średnica kapelusza3–12 cm, u okazów uprawnych mniejszy niż trzon
TrzonGruby, mięsisty, centralny, biały, 4–12 cm długości – główna część jadalna
Cecha kluczowa 1Centralny trzon zamiast bocznego – wyjątek wśród boczniaków
Cecha kluczowa 2Blaszki białe do kremowych, zbiegające daleko na trzon
Cecha kluczowa 3Miąższ biały, zwięzły, nie rozpada się podczas smażenia
Zapach i smakDelikatny, lekko orzechowy; po obróbce wyraźnie umami
Tryb życiaSaprotrof i słaby pasożyt korzeni roślin baldaszkowatych, głównie mikołajka polnego
Siedlisko naturalneMurawy, stepy, przydroża południowej Europy; w Polsce wyjątkowo rzadki
SezonW naturze wiosna i jesień; w uprawie cały rok
JadalnośćJadalny, ceniony; obróbka cieplna minimum 15 minut
UprawaPowszechna: podłoże w kostkach, grzybnia na kołkach, słoiki
Trujące sobowtóryBrak – w uprawie ryzyko pomyłki nie istnieje

Jak wygląda boczniak mikołajkowy

Kto zna boczniaka ostrygowatego, przy pierwszym spotkaniu z eryngii może nie uwierzyć, że to ten sam rodzaj. Ostrygowaty rośnie kępami na pniach, ma muszlowaty kapelusz i ledwie zaznaczony, boczny trzon. Mikołajkowy wyrasta pojedynczo z ziemi, ma trzon grubszy niż kapelusz, biały i osadzony centralnie, a całość wygląda raczej jak maczuga niż jak muszla.

Kapelusz ma 3–12 cm średnicy, u młodych owocników wypukły, potem płaski, a u starszych lejkowato wgłębiony. Barwa jest jasna: beżowa, jasnobrązowa, czasem z szarym odcieniem, a powierzchnia sucha i matowa. Blaszki są białe do kremowych, dość gęste i zbiegają daleko w dół trzonu, co jest cechą całego rodzaju. Miąższ jest biały, zwięzły i jędrny, o delikatnym, lekko orzechowym zapachu; po obróbce cieplnej wydobywa się z niego wyraźny smak umami.

Najważniejsza w kuchni jest struktura trzonu: włókna układają się wzdłuż, dzięki czemu pokrojony w poprzek plaster trzyma kształt na patelni i po usmażeniu przypomina konsystencją przegrzebka albo kalmara. Żaden inny popularny grzyb uprawny nie ma takiej struktury i to ona zbudowała pozycję eryngii w kuchni roślinnej.

Skąd nazwa „mikołajkowy”

Nie od świętego Mikołaja, tylko od mikołajka polnego (Eryngium campestre), kolczastej rośliny z rodziny selerowatych, rosnącej na suchych murawach i przydrożach. Grzyb rozwija się na jej obumierających korzeniach i na korzeniach innych roślin baldaszkowatych, zachowując się jednocześnie jak saprotrof i słaby pasożyt. Łacińskie eryngii to po prostu dopełniacz nazwy rodzajowej rośliny.

Ma to dwie konsekwencje. Po pierwsze, boczniak mikołajkowy nie jest grzybem leśnym: naturalnie występuje na stepach, murawach i przydrożach basenu Morza Śródziemnego, w Azji Środkowej i w południowej Europie, a w Polsce notowany jest wyjątkowo rzadko, głównie na południu. Nie ma sensu szukać go w lesie ani na pniach jak innych boczniaków. Po drugie, ponieważ wyrasta z ziemi, a nie z drewna, początkujący zbieracze biorą go czasem za grzyb blaszkowy z zupełnie innej grupy.

Boczniak mikołajkowy na tle innych boczniaków

GatunekTrzonGdzie rośnieSezonKuchnia
Mikołajkowy (P. eryngii)gruby, centralnykorzenie baldaszkowatych, murawy; w PL rzadkiuprawa cały rokplastry, grill, zamiennik mięsa
Ostrygowaty (P. ostreatus)krótki, bocznydrewno liściaste, kępy na pniachX–III, po przymrozkusmażenie, duszenie, panierka
Topolowyboczny, krótkitopole, wierzbyX–IIjak ostrygowaty
Łyżkowaty (P. pulmonarius)boczny, jaśniejszy owocnikdrewno liściasteV–Xdelikatniejszy w smaku
Różowy (P. djamor)bocznyuprawa, gatunek tropikalnyuprawa cały rokozdobny, szybko traci barwę

Pełny przegląd rodzaju z kluczem rozpoznawania i zasadami uprawy znajdziesz w kompendium o boczniakach.

Uprawa – dlaczego eryngii jest w każdym sklepie

Boczniak mikołajkowy jest jednym z najczęściej uprawianych grzybów świata, zaraz po pieczarce i boczniaku ostrygowatym. Powód jest praktyczny: rośnie na podłożu z odpadów rolniczych, ma długą trwałość po zbiorze, bo zwięzły miąższ nie mięknie tak szybko jak u innych boczniaków, i dobrze znosi transport.

W uprawie domowej dostępne są trzy formy. Gotowe podłoże w kostkach to najprostsza droga: wystarczy je nawilżyć, zapewnić temperaturę kilkunastu stopni i wysoką wilgotność, a owocniki pojawiają się falami przez kilka tygodni. Grzybnia na kołkach służy do zaszczepiania kłód drewna liściastego, choć u eryngii działa gorzej niż u ostrygowatego, bo to gatunek związany raczej z korzeniami roślin zielnych niż z drewnem. Grzybnia w słoikach jest rozwiązaniem dla osób prowadzących uprawę na własnym podłożu. Podobnie jak u ostrygowatego, bodźcem do owocowania jest zmiana warunków: obniżenie temperatury i dostęp świeżego powietrza.

W kuchni: plastry, grill i „wegański przegrzebek”

Cała wartość kulinarna eryngii siedzi w trzonie, więc odwrotnie niż przy innych grzybach kapelusz bywa tu dodatkiem. Trzon kroi się w poprzek na plastry grubości 1,5–2 cm, nacina w kratkę z obu stron i smaży na mocno rozgrzanej patelni z masłem, aż powierzchnia się skarmelizuje. Efekt jest na tyle podobny do przegrzebka, że danie funkcjonuje w kuchni roślinnej pod nazwą wegańskich przegrzebków.

  • Grillowanie – trzon przekrojony wzdłuż, posmarowany oliwą, z solą i tymiankiem; nie rozpada się na ruszcie.
  • Smażenie w plastrach – podstawowa technika, minimum 15 minut łącznie, na dużym ogniu dla karmelizacji.
  • Rozdrabnianie na włókna – trzon rozrywa się wzdłuż widelcem i dusi w sosie; zamiennik szarpanego mięsa.
  • Dania azjatyckie – stir-fry, ramen, dania z woka, gdzie zwięzła struktura jest atutem.
  • Przechowywanie – w lodówce wytrzymuje do tygodnia, dłużej niż inne boczniaki; mrożenie po obgotowaniu.

Jak przy wszystkich grzybach obowiązuje obróbka cieplna minimum 15 minut. Surowych boczniaków się nie jada, mimo że w niektórych przepisach na sałatki pojawiają się plastry tylko sparzone.

Przepis: eryngii smażone jak przegrzebki

Dwa duże boczniaki mikołajkowe wystarczą na przystawkę dla czterech osób.

  • 2 duże boczniaki mikołajkowe (ok. 400 g)
  • 3 łyżki masła klarowanego, 2 ząbki czosnku
  • 1 łyżka sosu sojowego, sok z połowy cytryny
  • sól, świeżo mielony pieprz, gałązka tymianku, natka pietruszki
  1. Odetnij kapelusze (zostaw je do zupy lub sosu). Trzony pokrój w poprzek na plastry grubości 1,5–2 cm.
  2. Natnij każdy plaster w kratkę z obu stron, płytko, na głębokość 2–3 mm. Dzięki temu lepiej się karmelizuje.
  3. Rozgrzej masło z czosnkiem i tymiankiem. Smaż plastry co najmniej 15 minut łącznie, po 6–7 minut z każdej strony, aż będą złote.
  4. Pod koniec skrop sosem sojowym i sokiem z cytryny, dopraw solą i pieprzem.
  5. Podawaj od razu, posypane natką, z pieczywem albo puree.

Wartości odżywcze

Boczniak mikołajkowy, jak większość grzybów uprawnych, jest produktem niskokalorycznym: około 35 kcal w 100 g świeżych owocników, z niewielką zawartością tłuszczu i sporym udziałem błonnika pokarmowego. Dostarcza witamin z grupy B, potasu i selenu, a ściany komórkowe zawierają beta-glukany, czyli polisacharydy badane pod kątem wpływu na odporność. Zawiera też chitynę, której organizm nie trawi, dlatego grzybów nie podaje się małym dzieciom i osobom z chorobami przewodu pokarmowego.

Warto zachować proporcje: badania nad prozdrowotnym działaniem gatunków z rodzaju Pleurotus prowadzone są głównie na modelach laboratoryjnych, więc eryngii to dobre warzywo, a nie lek. Gatunki o udokumentowanym szerzej potencjale opisujemy w kategorii grzybów leczniczych.

Najczęściej zadawane pytania (FAQ)

Czy boczniak mikołajkowy rośnie w Polsce?

Dziko występuje w Polsce wyjątkowo rzadko, głównie na południu kraju, bo to gatunek stepów i suchych muraw basenu Morza Śródziemnego oraz Azji Środkowej. Rozwija się na obumierających korzeniach roślin baldaszkowatych, przede wszystkim mikołajka polnego, więc nie należy szukać go w lesie ani na pniach jak innych boczniaków. W praktyce wszystkie boczniaki mikołajkowe dostępne w Polsce pochodzą z upraw, gdzie owocują przez cały rok i trafiają do sklepów pod nazwą eryngii lub boczniak królewski.

Skąd wzięła się nazwa boczniak mikołajkowy?

Od mikołajka polnego (Eryngium campestre), kolczastej rośliny z rodziny selerowatych rosnącej na suchych murawach i przydrożach, a nie od świętego Mikołaja. Grzyb rozwija się na jej obumierających korzeniach oraz na korzeniach innych roślin baldaszkowatych, zachowując się jednocześnie jak saprotrof i słaby pasożyt. Łacińska nazwa gatunkowa eryngii to dopełniacz nazwy rodzajowej tej rośliny. Stąd też druga, handlowa nazwa grzyba, czyli po prostu eryngii, używana w sklepach i restauracjach.

Czym różni się od boczniaka ostrygowatego?

Przede wszystkim trzonem i sposobem wzrostu. Boczniak ostrygowaty rośnie kępami na drewnie liściastym, ma muszlowaty kapelusz i krótki, boczny trzon, a jego sezon w Polsce przypada na późną jesień i zimę, po pierwszym przymrozku. Mikołajkowy wyrasta pojedynczo z ziemi, ma gruby, mięsisty, centralny trzon, który jest główną częścią jadalną, i w praktyce pochodzi z uprawy dostępnej przez cały rok. Różni się też kuchennie: eryngii kroi się w plastry i smaży, a ostrygowaty dusi lub panieruje.

Jak przyrządzić boczniaka mikołajkowego?

Najlepiej wykorzystać trzon, bo to on ma charakterystyczną, włóknistą strukturę. Pokrój go w poprzek na plastry grubości 1,5–2 cm, natnij w kratkę z obu stron i smaż na mocno rozgrzanym maśle co najmniej 15 minut łącznie, aż powierzchnia się skarmelizuje; efekt przypomina przegrzebki. Sprawdza się też grillowanie połówek trzonu, rozrywanie na włókna jako zamiennik szarpanego mięsa oraz dania azjatyckie z woka. Kapelusze warto zostawić do zupy albo sosu. Obróbka cieplna jest obowiązkowa, surowych boczniaków się nie jada.

Czy boczniak mikołajkowy ma trujące sobowtóry?

Nie ma, a w praktyce pytanie jest teoretyczne, bo niemal wszystkie owocniki dostępne w Polsce pochodzą z uprawy, gdzie ryzyko pomyłki nie istnieje. W naturze gatunek jest u nas wyjątkowo rzadki i rośnie w siedliskach, w których większość grzybiarzy w ogóle nie szuka, czyli na suchych murawach i przydrożach, a nie w lesie. Charakterystyczny gruby, centralny trzon z daleko zbiegającymi białymi blaszkami odróżnia go od grzybów blaszkowych rosnących z ziemi, w tym od muchomorów, które mają pierścień i pochwę.

Jak uprawiać boczniaka mikołajkowego w domu?

Najprostszą drogą jest gotowe podłoże w kostkach: wystarczy je nawilżyć, zapewnić temperaturę kilkunastu stopni, wysoką wilgotność powietrza i dostęp świeżego powietrza, a owocniki pojawiają się falami przez kilka tygodni. Bodźcem do owocowania jest zmiana warunków, przede wszystkim obniżenie temperatury. Dostępna jest też grzybnia na kołkach do zaszczepiania kłód, ale u eryngii sprawdza się gorzej niż u boczniaka ostrygowatego, bo to gatunek związany raczej z korzeniami roślin zielnych niż z drewnem.

Ile kalorii ma boczniak mikołajkowy?

Około 35 kcal w 100 gramach świeżych owocników, przy niewielkiej zawartości tłuszczu i sporym udziale błonnika pokarmowego. Dostarcza witamin z grupy B, potasu i selenu, a jego ściany komórkowe zawierają beta-glukany, czyli polisacharydy badane pod kątem wpływu na odporność. Zawiera również chitynę, której organizm człowieka nie trawi i która odpowiada za opinię o ciężkostrawności grzybów, dlatego nie podaje się ich małym dzieciom ani osobom z chorobami przewodu pokarmowego.

Jak długo przechowywać eryngii?

W lodówce wytrzymuje do tygodnia, czyli wyraźnie dłużej niż inne boczniaki, bo zwięzły miąższ nie mięknie tak szybko. Przechowuj go w papierowej torbie albo odkrytym pojemniku, nigdy w szczelnej folii, bo zaparzony grzyb szybko się psuje. Do zamrożenia najpierw obgotuj plastry przez 10–15 minut, odcedź i ostudź; mrożone na surowo stają się po rozmrożeniu wodniste. Suszenie sprawdza się słabo, bo gruby trzon schnie nierównomiernie i traci charakterystyczną strukturę.

Czy boczniak mikołajkowy to grzyb leczniczy?

Jest badany, ale nie należy do klasyki mykoterapii. Gatunki z rodzaju Pleurotus zawierają beta-glukany i były przedmiotem prac nad wpływem na odporność oraz gospodarkę lipidową, jednak badania prowadzono głównie na modelach laboratoryjnych i zwierzęcych. W praktyce boczniak mikołajkowy warto traktować jako wartościowy składnik diety, a nie środek leczniczy. Gatunki o szerzej udokumentowanym potencjale, jak reishi, chaga, shiitake czy maitake, opisujemy osobno w kategorii grzybów leczniczych.

Źródła

  1. Wojewoda W. (2003). Checklist of Polish Larger Basidiomycetes. Biodiversity of Poland, vol. 7. Instytut Botaniki PAN, Kraków.
  2. Snowarski M. Atlas grzybów Polski, hasło Pleurotus eryngii. grzyby.pl.
  3. Index Fungorum, rekord Pleurotus eryngii (DC.) Quél. indexfungorum.org.
  4. Gumińska B., Wojewoda W. (1985). Przewodnik grzyboznawczy. PWRiL, Warszawa.
  5. Gerhardt E. Grzyby. Wielki ilustrowany przewodnik. Klub dla Ciebie, Warszawa.
  6. Rozporządzenie Ministra Zdrowia z dnia 17 maja 2011 r. w sprawie grzybów dopuszczonych do obrotu (tekst jednolity Dz.U. 2022 poz. 2365).
  7. Główny Inspektorat Sanitarny. Grzyby i przetwory grzybowe. gov.pl/web/gis.

Sprawdź też

Treść ma charakter edukacyjny i nie zastępuje oceny grzyboznawcy. Zbieraj wyłącznie grzyby, które rozpoznajesz z całkowitą pewnością. W razie podejrzenia zatrucia zadzwoń pod numer alarmowy 112 lub skontaktuj się z najbliższym ośrodkiem toksykologii (Warszawa, Łódź, Kraków, Wrocław, Poznań, Gdańsk, Lublin).

Przewijanie do góry