Koźlarz czerwony (Leccinum aurantiacum)

Koźlarz czerwony

Koźlarz czerwony (Leccinum aurantiacum), zwany też kozakiem czerwonym, czerwonym kozakiem albo krasnogłówką, to najbardziej efektowny z polskich koźlarzy: pomarańczowoceglasty kapelusz widać w trawie z daleka, a jędrny, wysoki trzon pokryty brązowymi kosmkami nie pozwala pomylić go z niczym trującym. Rośnie pod osiką, topolami i dębami od czerwca do października, a jego miąższ po przekrojeniu najpierw różowieje, potem szarzeje, a w garnku robi się niemal czarny, co przeraża początkujących, choć jest zupełnie normalne. Koźlarz czerwony jest grzybem jadalnym, figuruje w urzędowym wykazie grzybów dopuszczonych do obrotu i w tradycji polskiej kuchni idzie do marynat, zup i sosów. W tym przewodniku pokazujemy, jak odróżnić go od pozostałych koźlarzy, od goryczaka żółciowego i od czerwonoporych borowików, gdzie i kiedy go szukać, jak go obrabiać (minimum 15 minut gotowania) i jak zamarynować tak, żeby nie stracił jędrności.

W skrócie – najważniejsze fakty

CechaWartość
Nazwa łacińskaLeccinum aurantiacum (Bull.) Gray
Synonimy łacińskieLeccinum rufum (Schaeff.) Kreisel (nazwa użyta w wykazie grzybów dopuszczonych do obrotu), Boletus aurantiacus Bull.; Leccinum quercinum (koźlarz dębowy) traktowany przez część autorów jako odmiana lub synonim
RodzinaBorowikowate (Boletaceae)
RządBorowikowce (Boletales)
Polskie nazwykoźlarz czerwony, kozak czerwony, czerwony kozak, krasnogłówka, osiczak, czerwonogłówka
Nazwy obceang. orange birch bolete / red-capped scaber stalk, niem. Espen-Rotkappe
Średnica kapelusza5–20 cm
Wysokość trzonu8–20 cm, grubość 2–4 cm
Cecha kluczowa 1Kapelusz pomarańczowy do ceglastoczerwonego, skórka wystaje poza brzeg kapelusza
Cecha kluczowa 2Trzon biały, pokryty rdzawobrązowymi kosmkami (u koźlarza pomarańczowożółtego kosmki są czarne)
Cecha kluczowa 3Miąższ biały, po przekrojeniu różowieje, potem szarofioletowy, w końcu czarniawy
Rurki i poryBiaławe do kremowych, po uciśnięciu brązowieją; nigdy różowe ani czerwone
Sezon w PolsceCzerwiec – październik, szczyt: sierpień–wrzesień
Drzewa-partnerzyOsika i inne topole, dąb, rzadziej brzoza
SiedliskoSkraje lasów, zagajniki osikowe, aleje, parki, lasy liściaste i mieszane
Status w PolsceNie podlega ochronie; w wykazie grzybów dopuszczonych do obrotu (rozp. MZ z 17.05.2011)
JadalnośćJadalny po obróbce cieplnej (minimum 15 minut gotowania lub smażenia); na surowo powoduje dolegliwości żołądkowe
Pomyłkigoryczak żółciowy (gorzki, różowe pory), borowik szatański (czerwone pory, siateczka), pozostałe koźlarze (jadalne)

Jak rozpoznać koźlarza czerwonego

Koźlarz czerwony ma trzy cechy, które razem wykluczają każdą groźną pomyłkę: barwę kapelusza, wygląd trzonu i sposób, w jaki zmienia się miąższ. Wystarczy sprawdzić wszystkie trzy, a nie tylko jedną z nich, bo każda z osobna występuje też u innych grzybów rurkowych.

Kapelusz

U młodych owocników kapelusz jest półkulisty i ciasno obejmuje trzon, u starszych poduszkowaty, o średnicy zwykle 8–15 cm, wyjątkowo do 20 cm. Barwa: od żywo pomarańczowej przez ceglastą po rdzawoczerwoną, u okazów rosnących w pełnym słońcu bledsza, u leśnych intensywniejsza. Skórka jest sucha, matowa, delikatnie filcowata i wyraźnie wystaje poza brzeg kapelusza w postaci cienkiego rąbka o szerokości 1–3 mm. Ten rąbek to dobra cecha diagnostyczna rodzaju Leccinum: borowiki ani goryczak go nie mają.

Rurki i pory

Spód kapelusza jest drobnoporowaty, u młodych owocników prawie biały, później kremowy do brudnoszarego. Po uciśnięciu palcem pory brązowieją. To ważne: pory koźlarza nigdy nie są różowe (jak u goryczaka) ani czerwone (jak u borowika szatańskiego czy ceglastoporego). Rurki są długie, luźno przyrośnięte do trzonu i łatwo odchodzą od miąższu kapelusza.

Trzon

Trzon jest wysoki, walcowaty, ku podstawie lekko zgrubiały, biały lub białoszary, na całej długości pokryty drobnymi, szorstkimi kosmkami, które u koźlarza czerwonego są rdzawobrązowe do brązowych. U bliźniaczego koźlarza pomarańczowożółtego (Leccinum versipelle) kosmki są od początku czarne; to najprostszy sposób rozróżnienia tych dwóch gatunków w terenie. Trzon nie ma siateczki, co odróżnia koźlarze od prawdziwka, goryczaka i borowika szatańskiego.

Miąższ i zmiana barwy

Miąższ jest biały, jędrny, u starszych owocników w kapeluszu miękki. Po przekrojeniu w ciągu kilku minut zabarwia się na różowawo, potem szarofioletowo, a po dłuższym czasie prawie na czarno. Zapach jest słaby, grzybowy, smak łagodny. Ta reakcja przeraża osoby, które kojarzą ciemnienie z zepsuciem, ale u koźlarzy jest to zwykłe utlenianie i nie ma nic wspólnego z jadalnością. Podczas gotowania cały grzyb ciemnieje do barwy szaroczarnej i tak wygląda w każdej marynacie.

Koźlarz czerwony, dębowy, sosnowy – porządek w nazwach

Pod nazwą „koźlarz czerwony” grzybiarze zbierają w Polsce kilka bardzo podobnych grzybów o czerwonych kapeluszach, a systematyka rodzaju Leccinum zmieniała się kilkakrotnie. W praktyce liczą się cztery nazwy. Koźlarz czerwony (Leccinum aurantiacum) w wąskim ujęciu to gatunek związany z osiką i innymi topolami. Koźlarz dębowy (Leccinum quercinum) rośnie pod dębami, ma ciemniejszy, brązowoczerwony kapelusz i bywa uznawany za odmianę koźlarza czerwonego; w polskiej liście krytycznej Wojewody (2003) figuruje jako osobny gatunek, a w bazach międzynarodowych często jako synonim. Koźlarz sosnowy (Leccinum vulpinum) ma kapelusz o barwie lisiej i rośnie pod sosnami. Koźlarz pomarańczowożółty (Leccinum versipelle) to gatunek brzozowy, z czarnymi kosmkami na trzonie i kapeluszem bardziej pomarańczowożółtym niż czerwonym.

Urzędowy wykaz grzybów dopuszczonych do obrotu używa nazwy Leccinum rufum i dodaje „wszystkie odmiany”, więc dla kupującego i sprzedającego rozróżnienie nie ma znaczenia prawnego. Nie ma też znaczenia kulinarnego ani toksykologicznego: wszystkie polskie koźlarze o czerwonych i pomarańczowych kapeluszach są jadalne po obróbce cieplnej i przygotowuje się je tak samo.

Gdzie i kiedy rośnie koźlarz czerwony

Koźlarz czerwony tworzy mikoryzę z osiką (Populus tremula) i innymi topolami, a w odmianie dębowej z dębami. Dlatego najpewniejsze stanowiska to nie głębokie lasy, tylko ich obrzeża: zagajniki osikowe na skrajach lasów, zarastające ugory, przydrożne aleje topolowe, parki i stare cmentarze. Grzyb lubi gleby świeże, umiarkowanie wilgotne, zarówno piaszczyste, jak i gliniaste. Owocniki wyrastają często w grupach po kilka sztuk w promieniu kilku metrów od pnia drzewa-partnera.

Sezon zaczyna się w czerwcu, po pierwszych ciepłych deszczach, i trwa do października, ze szczytem w sierpniu i wrześniu. Koźlarze czerwone reagują na opady szybciej niż borowiki: 4–6 dni po obfitym deszczu przy temperaturze 15–22°C można liczyć na wysyp. W Polsce gatunek jest pospolity na niżu i w niższych położeniach górskich; szczególnie liczny na Mazowszu, Podlasiu, Lubelszczyźnie i w Wielkopolsce, wszędzie tam, gdzie osika zarasta porzucone pola i pastwiska. Rośnie w całej Europie i w Ameryce Północnej.

Z czym pomylić koźlarza czerwonego

Koźlarz czerwony nie ma śmiertelnie trującego sobowtóra. Dwie pomyłki są jednak realne i kosztowne: goryczak żółciowy zepsuje gorzkim smakiem całe danie, a borowik szatański jest trujący. Obie wykluczysz jednym spojrzeniem na pory i trzon.

GatunekKapeluszPoryTrzonMiąższJadalność
Koźlarz czerwonypomarańczowy do ceglastego, skórka wystaje poza brzegbiałe do kremowych, brązowieją po uciskubiały z brązowymi kosmkami, bez siateczkiróżowieje, szarzeje, czerniejejadalny po obróbce
Koźlarz pomarańczowożółty (L. versipelle)pomarańczowożółtyszarawebiały z czarnymi kosmkamiszarofioletowy, potem czarnyjadalny po obróbce
Koźlarz babkaszarobrązowy do brązowegobiałe do szarychszarobiały z ciemnymi kosmkamibiały, prawie bez zmianyjadalny
Goryczak żółciowybrązowy, matowyróżowe u dojrzałychz brązową siateczkąbiały, lekko różowieje, gorzkiniejadalny (gorzki)
Borowik szatańskibiałoszary, kredowyczerwonegruby, czerwony z siateczkąsiniejetrujący, chroniony
Borowik ceglastoporyciemnobrązowy, zamszowyczerwoneżółty z czerwonymi kropkaminatychmiast siniejejadalny po długiej obróbce

Zasada praktyczna: czerwony lub pomarańczowy kapelusz, białe pory i kosmaty trzon bez siateczki oznaczają koźlarza. Jeżeli pory są różowe, czerwone albo trzon ma siateczkę, odłóż grzyb. Wątpliwości rozstrzyga też smak: kawałek surowego miąższu goryczaka jest wyraźnie gorzki (spróbuj i wypluj, to bezpieczne), koźlarz jest łagodny.

Wartość odżywcza i obróbka: dlaczego minimum 15 minut

Koźlarz czerwony, jak inne grzyby jadalne, dostarcza niewiele kalorii (około 25–30 kcal w 100 g świeżego owocnika), za to sporo białka jak na warzywo (2–3 g), błonnika pokarmowego, potasu, fosforu i witamin z grupy B. Miąższ zawiera też chitynę, której organizm człowieka nie trawi; to ona odpowiada za opinię o „ciężkostrawności” grzybów i to dlatego grzybów nie powinny jeść małe dzieci.

Koźlarze nie nadają się do jedzenia na surowo. Surowy lub niedogotowany miąższ powoduje u wielu osób nudności, bóle brzucha i biegunkę; objawy mijają same, ale są przykre. Bezpieczna obróbka to co najmniej 15 minut gotowania, duszenia lub smażenia. Nie trzeba wylewać wywaru, jak przy borowiku ponurym czy żółciaku; koźlarz czerwony nie zawiera toksyn termolabilnych, tylko ciężkostrawne białka i chitynę. Kapelusze starszych owocników bywają gąbczaste i wodniste, więc do marynat i smażenia bierze się młode, twarde egzemplarze, a starsze do zup i sosów.

Koźlarz czerwony w kuchni

W polskiej tradycji koźlarze to grzyby „drugiej kategorii”, ustępujące prawdziwkom, ale ich jędrny trzon i czysty, lekko orzechowy smak mają wielu zwolenników. Koźlarz czerwony jest z całego rodzaju najbardziej mięsisty i najmniej robaczywy, dlatego jest najlepszy do marynowania w occie, gdzie trzon zachowuje chrupkość. Kapelusze młodych okazów dobrze smakują smażone w całości na maśle, jak stek, z solą i pieprzem. Pokrojone koźlarze idą do sosów śmietanowych do klusek i kaszy, do zupy grzybowej razem z borowikami i podgrzybkami oraz do farszu do pierogów, gdzie ciemna barwa nie przeszkadza. Suszą się dobrze, ale susz jest ciemny i mniej aromatyczny niż z prawdziwka; najlepiej go zmielić na proszek do zup i sosów.

Jedna praktyczna uwaga: koźlarz czerwony w każdej potrawie ciemnieje do szaroczarnego. Jeśli zależy Ci na jasnym sosie, skrop pokrojone grzyby sokiem z cytryny albo dodaj do wody odrobinę kwasku cytrynowego; ciemnienie będzie słabsze, choć nie zniknie zupełnie.

Przepis: koźlarze czerwone marynowane w occie

Klasyczna polska marynata na zimę. Bierzemy wyłącznie młode, jędrne owocniki; starsze, gąbczaste kapelusze zostawiamy do zupy. Ilość na cztery słoiki po 300 ml.

Składniki

  • 1 kg młodych koźlarzy czerwonych (w całości lub przekrojonych na pół)
  • 2 cebule pokrojone w piórka
  • 2 szklanki wody (500 ml)
  • 1 szklanka octu spirytusowego 10% (250 ml)
  • 2 łyżki cukru, 1 łyżka soli
  • 8 ziaren ziela angielskiego, 8 ziaren pieprzu, 4 liście laurowe, 2 łyżeczki gorczycy
  • sok z połowy cytryny do obgotowania

Przygotowanie

  1. Grzyby oczyść na sucho szczoteczką, odetnij dolną, ziemistą część trzonu. Nie mocz ich długo w wodzie, bo nasiąkają.
  2. OBGOTUJ 15 MINUT w osolonej wodzie z sokiem z cytryny. To krok obowiązkowy: surowe koźlarze powodują dolegliwości żołądkowe. Odcedź.
  3. Zagotuj wodę z octem, cukrem, solą i przyprawami, gotuj 5 minut.
  4. Do wyparzonych słoików włóż grzyby przełożone piórkami cebuli, zalej gorącą zalewą do 1 cm poniżej brzegu.
  5. Zakręć i pasteryzuj 20 minut w garnku z wodą sięgającą do trzech czwartych wysokości słoików. Odstaw do góry dnem do wystygnięcia.
  6. Marynata jest gotowa po 2 tygodniach; przechowuj w chłodnym, ciemnym miejscu do roku.

Przechowywanie, suszenie i mrożenie

Świeże koźlarze czerwone przechowasz w lodówce najwyżej dwa dni, w papierowej torbie lub przykrytej misce, nigdy w folii. Do mrożenia grzyby obgotuj 10–15 minut, odcedź, ostudź i zamroź w porcjach; mrożone surowe robią się po rozmrożeniu wodniste i gorzkawe. Do suszenia pokrój owocniki w plastry grubości 5 mm i susz w 40–50°C przez 8–12 godzin, aż będą łamliwe. Susz z koźlarza jest ciemny, ale aromatyczny; najlepiej zmielić go na proszek i dodawać do zup, sosów i farszów. Szczegóły techniki opisaliśmy w poradniku jak suszyć grzyby.

Status prawny i bezpieczeństwo

Koźlarz czerwony nie podlega ochronie gatunkowej w Polsce; rozporządzenie Ministra Środowiska z 9 października 2014 r. (Dz.U. 2014 poz. 1408) go nie wymienia, więc zbiór na własne potrzeby w lasach państwowych jest legalny, z zachowaniem ogólnych zasad (poza rezerwatami i parkami narodowymi, bez niszczenia ściółki). Gatunek figuruje w wykazie grzybów dopuszczonych do obrotu (rozporządzenie Ministra Zdrowia z 17 maja 2011 r., tekst jednolity Dz.U. 2022 poz. 2365, pozycja „koźlarz czerwony (wszystkie odmiany) – Leccinum rufum”), co oznacza, że można nim legalnie handlować na targowiskach po ocenie klasyfikatora grzybów.

Bezpieczeństwo spożycia sprowadza się do trzech zasad: zbieraj tylko młode, jędrne okazy bez śladów pleśni; gotuj lub smaż minimum 15 minut; nie podawaj grzybów dzieciom poniżej 7 lat, kobietom w ciąży, osobom starszym z chorobami przewodu pokarmowego i osobom po zatruciach grzybami. Objawy po niedogotowanych koźlarzach (nudności, biegunka w ciągu 1–3 godzin) mijają samoistnie, ale jeżeli towarzyszy im silny ból brzucha, gorączka, zaburzenia widzenia lub objawy pojawiają się po 6 godzinach i później, zadzwoń pod 112 lub jedź do najbliższego oddziału toksykologii; późne objawy sugerują zjedzenie innego, groźnego gatunku.

Ciekawostki

  • Nazwa „koźlarz” pochodzi od dawnego określenia „kozak”, którym na wschodzie Polski nazywano wszystkie grzyby o wysokim, kosmatym trzonie; „krasnogłówka” to zapożyczenie z języków wschodniosłowiańskich, gdzie krasnyj znaczy czerwony.
  • Koźlarz czerwony jest jednym z nielicznych grzybów rurkowych, które regularnie rosną w miastach: wystarczy szpaler starych topoli w parku, żeby co roku pojawiały się owocniki. W terenie miejskim zbieraj ostrożnie, bo grzyby kumulują metale ciężkie z gleby przy ruchliwych drogach.
  • Ciemnienie miąższu to reakcja enzymatyczna (utlenianie związków fenolowych przez oksydazy), ta sama, która brązowi przekrojone jabłko. Sok z cytryny ją spowalnia, ale nie zatrzymuje.
  • W Skandynawii i Rosji koźlarze czerwone są cenione wyżej niż w Polsce i bywają zbierane chętniej niż borowiki, bo niemal nigdy nie są robaczywe.

Najczęściej zadawane pytania (FAQ)

Czy koźlarz czerwony jest jadalny?

Tak, koźlarz czerwony jest grzybem jadalnym i figuruje w urzędowym wykazie grzybów dopuszczonych do obrotu w Polsce. Warunek to obróbka cieplna: gotowanie, duszenie lub smażenie przez co najmniej 15 minut. Surowe lub niedogotowane koźlarze powodują nudności, bóle brzucha i biegunkę, choć nie zawierają trwałych toksyn. Najlepsze kulinarnie są młode owocniki z twardym miąższem; starsze, gąbczaste kapelusze nadają się do zupy i na susz. W polskiej kuchni koźlarz czerwony trafia najczęściej do marynat, sosów śmietanowych i farszu do pierogów.

Dlaczego koźlarz czerwony czernieje po przekrojeniu i podczas gotowania?

To naturalna reakcja enzymatyczna, a nie objaw zepsucia ani trucizny. Po przekrojeniu związki fenolowe w miąższu utleniają się pod wpływem tlenu i enzymów, dlatego miąższ najpierw różowieje, potem szarzeje, a w garnku robi się szaroczarny. Ta sama reakcja brązowi przekrojone jabłko. Ciemnienie można spowolnić sokiem z cytryny lub kwaskiem cytrynowym dodanym do wody, ale nie da się go całkowicie uniknąć. Wszystkie polskie koźlarze o czerwonych i pomarańczowych kapeluszach ciemnieją w ten sposób i wszystkie są jadalne.

Czym różni się koźlarz czerwony od koźlarza pomarańczowożółtego?

Najprostsza różnica to barwa kosmków na trzonie: u koźlarza czerwonego są rdzawobrązowe do brązowych, u koźlarza pomarańczowożółtego od początku czarne. Druga różnica to drzewo-partner: koźlarz czerwony rośnie pod osiką, topolami i dębami, koźlarz pomarańczowożółty wyłącznie pod brzozami. Kapelusz koźlarza pomarańczowożółtego jest bardziej żółtopomarańczowy, a koźlarza czerwonego ceglastoczerwony, ale barwa bywa zmienna i sama nie wystarcza. Oba gatunki są jadalne po obróbce cieplnej i w kuchni przygotowuje się je tak samo, więc pomyłka nie ma żadnych konsekwencji.

Czy koźlarza czerwonego można pomylić z trującym grzybem?

Koźlarz czerwony nie ma śmiertelnie trującego sobowtóra. Jedyna trująca pomyłka to borowik szatański, ale ma on czerwone pory, gruby czerwony trzon z siateczką i kredowobiały kapelusz, więc różnice są oczywiste. Częstsza pomyłka to goryczak żółciowy, który nie jest trujący, ale jest tak gorzki, że jeden owocnik psuje całe danie; poznasz go po różowych porach i brązowej siateczce na trzonie. Zasada bezpieczeństwa: koźlarz ma białe lub kremowe pory i trzon pokryty kosmkami, nigdy siateczką. Jeśli pory są różowe albo czerwone, odłóż grzyb.

Gdzie szukać koźlarza czerwonego?

Pod osiką i innymi topolami, a w odmianie dębowej pod dębami. Najlepsze stanowiska to skraje lasów, zagajniki osikowe na porzuconych polach, przydrożne aleje topolowe, parki i stare cmentarze, a nie głębokie bory. Owocniki rosną zwykle w grupach po kilka sztuk w promieniu kilku metrów od drzewa. Sezon trwa od czerwca do października ze szczytem w sierpniu i wrześniu; wysyp przychodzi 4–6 dni po obfitym deszczu przy temperaturze 15–22°C. W Polsce gatunek jest pospolity, szczególnie na Mazowszu, Podlasiu, Lubelszczyźnie i w Wielkopolsce.

Czy koźlarz czerwony jest chroniony?

Nie. Koźlarz czerwony nie jest wymieniony w rozporządzeniu Ministra Środowiska z 9 października 2014 r. w sprawie ochrony gatunkowej grzybów, więc można go zbierać na własne potrzeby w lasach państwowych bez zezwolenia. Obowiązują ogólne zasady: zakaz zbioru w rezerwatach i parkach narodowych poza wyznaczonymi miejscami, zakaz rozgrzebywania ściółki i niszczenia grzybni. Gatunek jest też na wykazie grzybów dopuszczonych do obrotu, więc można go legalnie sprzedawać na targowiskach po ocenie klasyfikatora grzybów.

Jak długo gotować koźlarze czerwone?

Minimum 15 minut, niezależnie od tego, czy je gotujesz, dusisz, czy smażysz. Do marynaty obgotuj grzyby 15 minut w osolonej wodzie z sokiem z cytryny, potem zalej gorącą zalewą i pasteryzuj 20 minut. Do zupy gotuj 20–30 minut razem z innymi grzybami. Wywaru nie trzeba wylewać, bo koźlarz czerwony nie zawiera toksyn termolabilnych, w odróżnieniu od borowika ponurego czy żółciaka siarkowego. Krótsza obróbka grozi dolegliwościami żołądkowymi, które mijają same, ale są bardzo nieprzyjemne.

Co zrobić, jeśli zjadłem niedogotowanego koźlarza?

Typowe objawy po niedogotowanych koźlarzach to nudności, ból brzucha i biegunka w ciągu 1–3 godzin od posiłku; mijają zwykle w ciągu doby. Pij dużo wody, nie prowokuj wymiotów na siłę i zachowaj resztki potrawy do ewentualnej identyfikacji. Natychmiast zadzwoń pod 112 lub jedź do oddziału toksykologii, jeżeli objawy są gwałtowne, towarzyszy im gorączka, zaburzenia widzenia, drgawki, albo pojawiają się dopiero po 6 godzinach lub później: późne objawy są typowe dla zatruć śmiertelnie trującymi grzybami i wymagają leczenia szpitalnego, a nie domowego.

Czy koźlarze czerwone można suszyć i mrozić?

Tak. Do suszenia pokrój owocniki w plastry grubości około 5 mm i susz w 40–50°C przez 8–12 godzin, aż będą łamliwe; susz jest ciemny, ale aromatyczny, najlepiej zmielić go na proszek do zup i sosów. Do mrożenia obgotuj grzyby 10–15 minut, odcedź, ostudź i zamroź w porcjach na jedno danie; mrożone na surowo robią się po rozmrożeniu wodniste i gorzkawe. Świeże koźlarze przechowuj w lodówce najwyżej dwa dni, w papierowej torbie, nigdy w folii.

Źródła

  1. Wojewoda W. (2003). Checklist of Polish Larger Basidiomycetes. Biodiversity of Poland, vol. 7. Instytut Botaniki PAN, Kraków.
  2. Snowarski M. Atlas grzybów Polski, hasła Leccinum aurantiacum, Leccinum quercinum, Leccinum versipelle. grzyby.pl.
  3. Index Fungorum, rekord Leccinum aurantiacum (Bull.) Gray. indexfungorum.org.
  4. Rozporządzenie Ministra Zdrowia z dnia 17 maja 2011 r. w sprawie grzybów dopuszczonych do obrotu lub produkcji przetworów grzybowych (tekst jednolity Dz.U. 2022 poz. 2365).
  5. Rozporządzenie Ministra Środowiska z dnia 9 października 2014 r. w sprawie ochrony gatunkowej grzybów (Dz.U. 2014 poz. 1408).
  6. Gumińska B., Wojewoda W. (1985). Przewodnik grzyboznawczy. PWRiL, Warszawa.
  7. Gerhardt E. Grzyby. Wielki ilustrowany przewodnik. Klub dla Ciebie, Warszawa.
  8. Główny Inspektorat Sanitarny. Grzyby i przetwory grzybowe: zasady bezpiecznego zbierania i spożywania. gov.pl/web/gis.

Sprawdź też

Treść ma charakter edukacyjny i nie zastępuje oceny grzyboznawcy. Zbieraj wyłącznie grzyby, które rozpoznajesz z całkowitą pewnością. W razie podejrzenia zatrucia zadzwoń pod numer alarmowy 112 lub skontaktuj się z najbliższym ośrodkiem toksykologii (Warszawa, Łódź, Kraków, Wrocław, Poznań, Gdańsk, Lublin).

Przewijanie do góry